Norweska Agencja Materiałów Obronnych (FMA) przyznała trzy równoległe umowy ramowe na utrzymanie, naprawę i modernizację okrętów norweskich sił zbrojnych. Ich łączna szacowana wartość wynosi do 970 milionów koron norweskich (NOK), bez VAT.

Kiedy wzmacniamy marynarkę wojenną, zdolności utrzymaniowe również muszą nadążać za tym tempem, powiedział minister obrony Tore O. Sandvik.

Dostawcami są CCB AS, Westcon Yards AS oraz Moreld Apply (Apply AS). Umowy obowiązują przez cztery lata, z opcją przedłużenia o kolejne trzy. Obejmują one okręty nawodne, okręty podwodne oraz inny sprzęt morski. Ustalają warunki przyszłych prac, przy czym nie ogłoszono jeszcze żadnych konkretnych zamówień. Zgodnie z informacjami FMA, umowy te zwiększą zdolności w sytuacjach, gdy własne zasoby marynarki wojennej oraz istniejące kontrakty okażą się niewystarczające. Ich głównym celem jest odciążenie warsztatu marynarki wojennej w Haakonsvern (zachodnia Norwegia, baza morska w pobliżu Bergen). Umowy mogą również obejmować utrzymanie sprzętu sił sojuszniczych stacjonujących w Norwegii. Dostawcy muszą być w stanie wspierać siły zbrojne zarówno w sytuacjach kryzysowych, jak i w czasie wojny. Utrzymanie oraz wysoka dostępność okrętów wojskowych mają kluczowe znaczenie dla zdolności operacyjnej i gotowości sił zbrojnych, mówi dyrektor FMA, Gro Jære.