Delegacja Wojenna Riksdagu zebrała się 28 listopada na ćwiczenia, zgodnie z komunikatem prasowym Riksdagu (szwedzkiego parlamentu). Ćwiczenie zostało przeprowadzone w związku z większym ćwiczeniem kierowania państwem, w którym w ciągu tygodnia uczestniczyli rząd, Szwedzkie Siły Zbrojne, Agencja ds. Ochrony Ludności i Gotowości Cywilnej (MSB), rodzina królewska oraz posłowie do Riksdagu.

– To ważne, aby nasze kluczowe procesy demokratyczne funkcjonowały nawet w trudnych sytuacjach. Dlatego musimy ćwiczyć. Ostatecznie chodzi o to, że zawsze musimy być gotowi, abyśmy zawsze mogli pozostać wolni, mówi Andreas Norlén, marszałek Riksdagu i przewodniczący Delegacji Wojennej, w komunikacie prasowym Riksdagu.

Delegacja Wojenna składa się z marszałka Riksdagu oraz 50 posłów. W razie potrzeby może zastąpić Riksdag, jeśli Szwecja znajdzie się w stanie wojny lub zagrożenia wojną. Członkowie są wyznaczani na każdą kadencję parlamentarną.

We wpisie na LinkedIn Hanna Gunnarsson (Partia Lewicy, V), posłanka do Riksdagu w komisji obrony i rzeczniczka partii ds. polityki obronnej, podkreśla, że bycie częścią delegacji to ogromna odpowiedzialność. "Oczywiście bardzo trudno jest wyobrazić sobie różne scenariusze tego, jak i co mogłoby się wydarzyć, ale niezwykle ważne jest, abyśmy poświęcili czas na to, by ćwiczyć, zdobywać wiedzę, myśleć i refleksyjnie podchodzić do tematu", pisze.