Po raz drugi w tym roku Norwegia wysłała samoloty bojowe do Polski w ramach misji NATO (Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego). Norweskie zgrupowanie liczące około 100 osób przybyło, aby wziąć udział w obronie powietrznej i nadzorze przestrzeni powietrznej sojuszu.

Misja realizowana jest przy użyciu samolotów F-35 i w niektórych okresach będzie prowadzona wspólnie z pododdziałem holenderskim. Samoloty wystartowały z bazy lotniczej Ørland w Norwegii.

– Jesteśmy gotowi. Mamy świeże doświadczenia z tego regionu i jesteśmy dobrze wyszkoleni do wykonania tego zadania, powiedział dowódca zgrupowania, podpułkownik Morten Hanche, w oświadczeniu norweskich sił zbrojnych.

Według dowódcy norweskich sił powietrznych, generała majora Øivinda Gunneruda, misja ta jest wyrazem solidarności Norwegii zarówno z Polską, jak i z innymi krajami NATO. Wiąże ją również z toczącą się wojną w Ukrainie.

Poza siłami lotniczymi Norwegia od wcześniej uczestniczy również w ochronie holenderskiego kontyngentu stacjonującego na polskiej bazie.