Premier Holandii Mark Rutte jest już gotowy, by zastąpić Jensa Stoltenberga na stanowisku kolejnego sekretarza generalnego NATO (Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego). Wcześniej w tym tygodniu Węgry i Słowacja wycofały swój sprzeciw, a teraz prezydent Rumunii ogłosił, że rezygnuje ze swojej kandydatury.

Ostatni w wyścigu, prezydent Rumunii Klaus Iohannis, ogłosił, że formalnie wycofuje się z rywalizacji o stanowisko kolejnego sekretarza generalnego.

W ciągu tego roku poparcie dla Marka Ruttego systematycznie rosło. Szwecja ogłosiła swoje poparcie w kwietniu.

Premier Węgier Viktor Orbán poinformował na platformie X (dawniej Twitter), że on i Mark Rutte uzgodnili, iż Węgry nie będą zobowiązane do wnoszenia wkładu na rzecz Ukrainy w ramach NATO, ani w postaci wojsk, ani środków finansowych, pod przywództwem Ruttego.

Prezydent Słowacji Peter Pellegrini oświadczył tego samego dnia w przemówieniu telewizyjnym, że jego kraj nie będzie stał na przeszkodzie objęciu przywództwa przez Ruttego:

"Po konsultacjach z obydwoma kandydatami oraz po konsultacjach z premierem Robertem Ficem i rządem Słowacji, Słowacja jest gotowa poprzeć premiera Holandii Marka Ruttego jako szefa sojuszu", powiedział Peter Pellegrini, jak podaje portal internetowy Politico.