Rząd Danii podjął decyzję zasadniczą o tym, że kraj ma pozyskać precyzyjną broń dalekiego zasięgu. Decyzja opiera się na rekomendacji wojskowej szefa obrony Michaela Wiggersa Hyldgaarda i ma na celu wzmocnienie zarówno duńskiej obrony narodowej, jak i zdolności odstraszania zbiorowego NATO (Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego).
- Jesteśmy w trakcie historycznej odbudowy duńskich sił zbrojnych. To naturalne, że zastanawiamy się, jak najlepiej bronić Danii i całego królestwa, jednocześnie przyczyniając się do bezpieczeństwa naszych sojuszników. Dzięki tej decyzji siły zbrojne zbadają teraz, jak najlepiej zakupić i zintegrować precyzyjną broń dalekiego zasięgu, mówi minister obrony Troels Lund Poulsen.
Decyzja motywowana jest między innymi doświadczeniami z wojny w Ukrainie, gdzie stało się jasne, że nowoczesna obrona powietrzna musi być w stanie zarówno zwalczać zagrożenia w powietrzu środkami defensywnymi, jak i uderzać w zagrożenia na terytorium przeciwnika, zanim zostaną wystrzelone. Może to na przykład oznaczać niszczenie wyrzutni wroga.
- Pozyskujemy precyzyjną broń dalekiego zasięgu, aby poprzez odstraszanie uniknąć sytuacji, w której faktycznie trzeba by jej użyć. Jest to coś, czego domagało się NATO, i ma to przyczynić się do ambicji, by Europa najpóźniej do 2030 roku mogła bronić się samodzielnie. W obecnej sytuacji politycznej w zakresie bezpieczeństwa musimy się zbroić, aby odstraszać, mówi minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen.
Po decyzji rządu, Duńska Agencja Uzbrojenia i Logistyki Obronnej (Forsvarsministeriets Materiel- og Indkøbsstyrelse, FMI) rozpocznie prace nad zbadaniem rynku pod kątem tego, które systemy uzbrojenia najlepiej odpowiadają potrzebom Danii.
- Precyzyjna broń dalekiego zasięgu jest kluczowa, abyśmy mogli zapewnić wiarygodne odstraszanie i solidną obronę Danii. Konieczne jest, aby siły zbrojne mogły reagować na zagrożenia, zanim dotrą one na nasze terytorium. Chodzi o to, by dać siłom zbrojnym odpowiednie narzędzia do wykonania ich zadania, i właśnie to teraz otrzymujemy, mówi szef obrony Michael Wiggers Hyldgaard.

